Zmiana hormonalna
Menopauza i choroby tarczycy zmieniają tkankę łączną w całym ciele. Typowa jest poranna sztywność w kilku stawach jednocześnie, ustępująca po kilkudziesięciu minutach ruchu.
Ból stawów bierze się najczęściej ze zużycia chrząstki, czyli artrozy, ze stanu zapalnego błony maziowej, z przeciążenia albo z zaburzeń przemiany materii, takich jak dna moczanowa. Najczęściej boli kolano, dalej palce dłoni, bark i biodro. W okresie menopauzy dolegliwości pojawiają się w kilku stawach naraz, bo spada poziom estrogenów.
Wystarczy imię i numer telefonu. Resztę ustalimy przez telefon.

Najczęstszą przyczyną bólu stawów jest zużycie chrząstki stawowej, czyli artroza. Kolejne to zapalenie błony maziowej, przeciążenie masą ciała lub pracą, urazy oraz choroby przemiany materii, wśród nich dna moczanowa.
Chrząstka jest warstwą poślizgową między dwiema końcówkami kości. Nie ma naczyń krwionośnych ani nerwów, a odżywia ją płyn stawowy wciskany w nią i wyciskany przy każdym ruchu. Dlatego bezruch szkodzi chrząstce bardziej niż umiarkowany wysiłek.
Kiedy warstwa cieńczeje, końce kości ocierają się o siebie mocniej. Ból nie bierze się przy tym z samej chrząstki, tylko z okostnej, torebki stawowej i podrażnionej błony maziowej.
Przeciążenie działa latami. Każdy kilogram masy ciała oznacza przy chodzeniu wielokrotność obciążenia na kolanie; praca w pozycji stojącej, klękanie i dźwiganie obciążają wciąż te same stawy w tym samym miejscu.
Artroza to stopniowa utrata chrząstki stawowej, najczęściej w kolanie, biodrze i drobnych stawach dłoni. Typowe są ból startowy po dłuższym siedzeniu, sztywność trwająca kilkanaście minut i pogorszenie po dłuższym marszu, a nie ból stały o jednakowym nasileniu.
Artroza kolana zaczyna się zwykle od pojedynczych sytuacji: zejście po schodach, wstawanie z niskiego fotela, pierwsze kroki po nocy. Dolegliwość jeszcze mija w ciągu dnia i właśnie dlatego bywa odkładana na później przez kilka sezonów.
W dłoniach artroza obejmuje najczęściej stawy międzypaliczkowe dalsze i podstawę kciuka. Palce robią się szersze w stawach, chwyt słabnie, a otwieranie słoika staje się czynnością, którą planuje się z góry.
Postęp zależy od obciążenia, masy ciała i pracy mięśni wokół stawu. Silny mięsień czworogłowy uda przejmuje część obciążenia kolana — to jedyny element, na który da się wpływać codziennie i bez sprzętu.
Kolano niesie przy chodzeniu wielokrotność masy ciała i dlatego boli najczęściej ze wszystkich stawów. Typowy obraz to ból przy schodzeniu ze schodów, ból startowy po dłuższym siedzeniu i ciągnięcie po wewnętrznej stronie, poniżej rzepki.
Schodzenie mówi więcej niż wchodzenie. W dół obciążenie spada na lekko zgięte kolano, które musi wyhamować ciężar — kto zauważa dolegliwość najpierw tutaj, zauważa ją zwykle przed wszystkimi innymi objawami.
Ból startowy po trzydziestu minutach siedzenia to drugi typowy układ: pierwsze kroki bolą, po dwudziestu metrach robi się lżej. Za tym stoi płyn stawowy, który dopiero ruch rozprowadza po powierzchni.
Kolano grube, ciepłe i zaczerwienione nie należy do tego szeregu. To inny obraz i inna kolejność działań niż przy zwykłym zużyciu stawu.
Kiedy boli nie jeden staw, tylko kilka naraz.
Ból wielu stawów naraz rzadko przemawia za zużyciem, bo artroza zaczyna się od stawów najbardziej obciążonych. Częściej stoi za tym zmiana hormonalna, niedobór witaminy D lub B12, przebyta infekcja albo zapalna choroba stawów.
Menopauza i choroby tarczycy zmieniają tkankę łączną w całym ciele. Typowa jest poranna sztywność w kilku stawach jednocześnie, ustępująca po kilkudziesięciu minutach ruchu.
Oba niedobory wiąże się z bólem mięśni i stawów oraz ze zmęczeniem. Dotyczą częściej osób po sześćdziesiątce, osób rzadko wychodzących z domu i osób na diecie roślinnej.
Po infekcji wirusowej dolegliwości stawowe potrafią ciągnąć się tygodniami przy zupełnie prawidłowej temperaturze ciała. Zwykle ustępują samoistnie, w miarę jak wraca zwykła aktywność.
Reumatoidalne zapalenie stawów zaczyna się często symetrycznie, w drobnych stawach obu dłoni, z poranną sztywnością trwającą ponad godzinę. To układ objawów zupełnie inny niż w artrozie.
Dwie choroby, które potrafią zajmować te same palce, a idą zupełnie innym tempem.
Artroza to zużycie chrząstki i zaczyna się w jednym albo dwóch najbardziej obciążonych stawach: w kolanie, w biodrze lub u podstawy kciuka. Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą zapalną i rusza symetrycznie w drobnych stawach obu dłoni, z poranną sztywnością powyżej godziny. Pierwszą różnicę widać po liczbie zajętych stawów, drugą po tym, o której porze doby boli najmocniej.
| Artroza | Reumatoidalne zapalenie stawów | |
|---|---|---|
| Od czego się zaczyna | jeden lub dwa obciążone stawy: kolano, biodro, podstawa kciuka | drobne stawy palców i nadgarstki, po obu stronach naraz |
| Poranna sztywność | dwadzieścia do trzydziestu minut, po pierwszych krokach puszcza | ponad godzinę, często całe przedpołudnie |
| Kiedy boli najmocniej | wieczorem, po dniu na nogach i po schodach | nad ranem; ból budzi przed budzikiem |
| Jak wygląda staw | z latami robi się szerszy w kości, rzadko bywa ciepły | miękki obrzęk, skóra nad nim ciepła i zaczerwieniona |
| Objawy poza stawem | brak, dolegliwość zostaje przy stawie | zmęczenie, stan podgorączkowy, słabszy apetyt |
| Tempo narastania | lata, z zaostrzeniami po nietypowym wysiłku | tygodnie do kilku miesięcy, bez okresów spokoju |
Rozstrzyga obraz z kilku tygodni, a nie jeden gorszy dzień. Zapalenie trzyma ten sam rytm dzień po dniu, zużycie chrząstki zmienia się wraz z tym, ile się poprzedniego dnia chodziło.
Sześć sytuacji zmienia postępowanie przy bólu stawów: dolegliwość trwająca dłużej niż sześć tygodni, ból budzący w nocy, staw obrzęknięty, zaczerwieniony i ciepły w dotyku, gorączka, poranna sztywność powyżej godziny powtarzana tygodniami oraz staw, który się blokuje albo po upadku nie utrzymuje ciężaru. Każdy z tych sześciu punktów wychodzi poza obraz zwykłego zużycia stawu.
Przy którymkolwiek z tych punktów staw powinien obejrzeć lekarz: zdjęcie rentgenowskie i badanie krwi rozstrzygają w kilka dni to, czego w domu rozstrzygnąć się nie da.
W okresie menopauzy spada poziom estrogenów i dolegliwości pojawiają się w kilku stawach naraz, przede wszystkim w dłoniach i palcach, dalej w barkach i kolanach. Wiele kobiet opisuje poranną sztywność, która puszcza po trzydziestu do sześćdziesięciu minut.
Estrogeny działają na chrząstkę, ścięgna i błonę maziową. Gdy ich poziom waha się, a potem spada, zmienia się gospodarka wodna w tkankach — dłonie i palce reagują na to często jako pierwsze, bo mieszczą wiele drobnych stawów na małej przestrzeni.
Ten obraz różni się od zużycia jednego stawu: nie boli jedno kolano, tylko rano bolą palce obu rąk, do tego bark i kark. Dolegliwość wędruje w ciągu dnia i zmienia nasilenie.
Czy po menopauzie dolegliwości cofną się, zależy od osoby. Część kobiet mówi o poprawie po zakończeniu przestawienia, część zostaje z poranną sztywnością na stałe i układa wokół niej pierwsze pół godziny dnia.
Wędrujący ból stawów to dolegliwość zmieniająca miejsce z dnia na dzień: raz kolano, raz bark, raz nadgarstek. Osobno od tego wiele osób odczuwa zmianę pogody, zwłaszcza spadek ciśnienia atmosferycznego i wzrost wilgotności.
Wyjaśnia się to różnicą ciśnień między wnętrzem stawu a otoczeniem: gdy ciśnienie na zewnątrz spada, tkanka w torebce stawowej nieznacznie zwiększa objętość i uciska zakończenia nerwowe.
Do tego dochodzi chłód. W niskiej temperaturze tkanki się kurczą, płyn stawowy gęstnieje, a pierwsze ruchy przychodzą trudniej niż w lipcu. To nie jest wymysł ani powód, żeby układać plany według prognozy.
W takie dni pomaga to samo co zwykle: trzymać staw w cieple, rozruszać go przed wyjściem z domu, założyć buty z pełnym oparciem. Kto smaruje staw, robi to przed wyjściem i wieczorem po powrocie.
Przy bólu stawów działa kilka rzeczy naraz: regularny ruch bez wstrząsów, odciążenie masą ciała, ciepło albo chłód zależnie od obrazu dolegliwości oraz wcieranie preparatu w skórę nad stawem. Żadna z tych rzeczy osobno nie daje tego, co wszystkie razem.
Wszystkie punkty z tej listy działają w skali tygodni. Efekt widać wtedy, gdy ruch, ciepło rano i smarowanie dwa razy dziennie idą razem, tydzień po tygodniu.

Maść i żel działają w miejscu wtarcia, preparat doustny rozchodzi się z krwią po całym ciele. Przy jednym albo dwóch stawach, do których da się dosięgnąć ręką, sensowniejsza jest droga przez skórę: nad kolanem, kostką i palcami leży kilka milimetrów tkanki.
Maść na stawy warto oceniać po ilościach, a nie po długości wykazu składników. Arthrovia podaje 15,5 g substancji roślinnych na 100 ml i rozpisuje je na pięć pozycji: arnika 5 g, hakorośl 4 g, boswellia 3 g, robinia 2 g, mentol 1,5 g.
Żel od maści różni się głównie bazą: żel wsiąka szybciej i mocniej chłodzi, tłusta maść dłużej zostaje na skórze. Arthrovia jest kremem — wsiąka w około trzy minuty i nie zostawia warstwy na ubraniu.
Druga liczba, która pozwala porównywać, to koszt dnia stosowania. Przy Arthrovii wychodzi 9,19 zł przy smarowaniu rano i wieczorem, bo tubka 50 ml starcza na 16 dni.
Arthrovię wciera się w staw, do którego da się dosięgnąć: 50 ml za 147 zł, dwa razy dziennie, 16 dni smarowania z tubki.
Zamów tubkę w cenie promocyjnej 147 zł · Płatność przy odbiorze
Najczęściej przy artrozie, czyli zużyciu chrząstki. Dalej idą reumatoidalne zapalenie stawów, dna moczanowa, łuszczycowe zapalenie stawów, choroby tarczycy oraz stany po infekcjach wirusowych. Obraz różni je między sobą: artroza obciąża pojedyncze stawy, zapalenia zaczynają się często symetrycznie w obu dłoniach.
Z niedoborami najczęściej wiąże się witaminę D oraz witaminę B12, rzadziej żelazo. Wszystkie trzy dają obok dolegliwości stawowych także zmęczenie i osłabienie mięśni. Niedoborowi sprzyjają rzadkie wychodzenie z domu w miesiącach zimowych, wiek powyżej sześćdziesięciu lat i dieta bez produktów odzwierzęcych.
Utrzymać ruch bez wstrząsów, zdjąć nadmiar masy ciała, dołożyć ciepło przy sztywności i chłód przy obrzęku, a preparat wcierać w skórę nad bolącym stawem dwa razy dziennie. Te cztery rzeczy działają razem; pojedynczo każda daje mniej, niż potrafi dać cały zestaw.
Stawy zajmuje przede wszystkim artroza, choroba zwyrodnieniowa dotycząca kolana, biodra i dłoni. Osobną grupę tworzą choroby zapalne: reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa i dna moczanowa. Pierwsza grupa narasta latami, druga potrafi zacząć się w ciągu jednej nocy i objąć pojedynczy staw.
Za odczuwaniem pogody stoi różnica ciśnień: gdy ciśnienie atmosferyczne spada, tkanki w torebce stawowej zwiększają nieznacznie objętość i uciskają zakończenia nerwowe. Chłód dokłada swoje, bo płyn stawowy gęstnieje i pierwsze ruchy przychodzą trudniej. Pomaga wtedy to samo co zwykle: ciepło, rozruszanie stawu przed wyjściem i pełne buty.
Bez recepty dostępne są preparaty do wcierania oraz suplementy doustne. Przy jednym albo dwóch stawach droga przez skórę jest krótsza: nad kolanem czy palcami leży kilka milimetrów tkanki. Arthrovia zawiera 15,5 g substancji roślinnych na 100 ml i kosztuje 147 zł za tubkę 50 ml.